Bitcoin hitem inwestycyjnym 2013 roku

Stabilne zyski przy ograniczonym ryzyku - na takie wyniki mogli liczyć inwestorzy, którzy w 2013 roku zainwestowali na rynku nieruchomości. Znacznie mocniej ryzykując można było zarówno stracić 90% kapitału, jak akcjonariusze notowanego na stołecznym parkiecie Petrolinvestu, jak i zyskać prawie 5800% jak ci, którzy zawierzyli w zeszłym roku w magię wirtualnej waluty bitcoin - wynika z analizy zmian cen aktywów przeprowadzonej przez Lion's Bank.

Niekwestionowanym liderem zysków w minionym roku był bitcoin, którego cena w ciągu 12 miesięcy wzrosła o 5783% (między 31.12.2012 a 31.12.2013). Na początku roku za 1 BTC płacono 13,6 USD, a na koniec roku już w okolicach 800 USD. Inwestycja ta wymagała jednak stalowych nerwów, co świetnie oddaje wykres zmian cen tej cyfrowej waluty. Spekulanci , którzy wykazali się nie lada zmysłem i czujnością mogli zyskać nawet 8755% (różnica między najwyższym a najniższym poziomem kursu w 2013 roku). Ci zaś, którym zabrakło szczęścia mogli stracić 51% wartości portfela w zaledwie 19 dni. Nie ma wątpliwości, że bitcoin handlowany jest na wysoce spekulacyjnym rynku, a wahania kursu potęguje stosunkowo niewielka podaż. Trudno też mówić o czynnikach fundamentalnych, które kształtują grę podaży i popytu na tym rynku.

Słabe wyniki rodzimego parkietu

Na także ryzykownym rynku giełdowym rok 2013 przeciętny inwestor powinien zakończyć zyskiem. W tym czasie godziwą stopę zwrotu dawały indeksy największych spółek europejskich i amerykańskich. Indeks Euro Stoxx50 wzrósł o 17,9%, natomiast S&P500 aż o 29,6%, jednocześnie osiągając w tym roku rekord na poziomie 1848,36 pkt.
Na tym tle wzrost notowań warszawskiego indeksu szerokiego rynku (WIG) na poziomie 8,1% jest mało imponujący. Rozczarowaniem mogą się też okazać wyniki osiągane przez największe spółki na naszym parkiecie. WIG20 spadł o 7%, a WIG30 o 1,8%, na co wpływ miał słaby początek roku, a także grudzień, kiedy to OFE wyraźnie zaczęły dostosowywać zawartość swoich portfeli do nowych obostrzeń, których projekt procedowany był w parlamencie. Z największych spółek notowanych na GPW najlepiej radził sobie w 2013 roku Bank BZ WBK, którego ceny akcji wzrosły o 60,2%. Do tak dobrych wyników przyczyniło się osiągnięcie, lepszego od oczekiwań analityków, zysku netto za pierwsze 3 kwartały na co główny wpływ miało ograniczenie kosztów integracji i ryzyka. Najsłabiej ze spółek indeksu WIG20 zachowywał się Kernel (firma z sektora spożywczego), który w ciągu 12 miesięcy stracił 43%. Tak negatywnie na kurs wpłynęła głównie informacja o zmniejszeniu zysku netto o 46% za rok obrotowy 2012/2013.

Znacznie lepiej radziły sobie średnie spółki. mWIG40 zyskał 31,1%, a najlepszą spółką w tym gronie okazał się Pelion (firma zajmująca się hurtową sprzedażą wyrobów farmaceutycznych i ziół), którego notowania poszły w górę o 238% dzięki znakomitym wynikom sprzedażowym w I półroczu. Największe spadki odnotował bezskutecznie poszukujący złóż gazu i ropy w Kazachstanie Petrolinvest, którego akcje w konsekwencji potaniały o 88,6%.

Najlepsze wyniki mogli odnotować jednak inwestorzy skupiający się w 2013 roku na małych spółkach. Indeks sWIG80 wzrósł w tym czasie o 37,3%, a najlepszą spółką nie tylko w sWIG80, ale także na całej GPW była odzieżowa spółka Monnari, której akcje dały zarobić od początku roku 478,3%. Udane wdrożenie programu restrukturyzacyjnego przez łódzkie przedsiębiorstwo odbiło się na poprawie wyników i pojawieniu zysku netto już na początku roku. Spółka konsekwentnie powiększała powierzchnię handlową, zwiększając tym samym sprzedaż przy zachowaniu marży. Najsłabiej w 2013 roku w gronie małych spółek wypadł deweloper Gant, który ogłosił już upadłość układową, a ceny jego akcji spadły o 84,6%.

W przypadku indeksów sektorowych najmocniej zyskiwały te powiązane z sektorem budownictwa i mediów. Indeks WIG-Budownictwo w 2013 roku zanotował wzrost o 33,5%, zaś WIG-Media o 31%, co było wynikiem poprawy koniunktury w branżach, które bardzo ucierpiały wskutek kryzysu. Najgorsze wyniki osiągnął indeks WIG-Surowce, na którym inwestorzy stracić mogli 32,1%.

Lepsze perspektywy nie sprzyjają notowaniom złota

Taki wynik indeksu sektorowego nie powinien dziwić skoro rok 2013 zakończył się sporą przeceną głównych surowców. Złoto potaniało w tym czasie o 27,2%, srebro zaś o 36%. Taką zmianę należy wiązać z poprawą koniunktury gospodarczej i lokowaniem kapitału przez inwestorów w bardziej ryzykowne aktywa.

W przypadku, ropy po przecenie zakończonej na przełomie I i II kwartału, kolejne miesiące przyniosły odreagowanie. W efekcie w roku 2013 notowania najważniejszego surowca energetycznego zakończyły się niemal na niezmienionym poziomie, taniejąc o 0,3%. W przypadku rynku ropy warto zwrócić uwagę na wolniej rosnący popyt ze strony krajów rozwijających się oraz wzrost produkcji czarnego złota połączonego z efektem substytucji, a więc dążeniem do wykorzystywania innych źródeł energii.


Małe spółki i budownictwo w cenie

Jeśli natomiast chodzi o fundusze inwestycyjne, których popularność (mierzona kwotą zaangażowanego kapitału) urosła w 2013, to na dobrej koniunkturze zyskiwać mogli Ci, którzy posiadali produkty oparte o akcje małych i średnich spółek oraz tych z sektora budowlanego. I tak w 2013 roku Investor Top 25 Małych Spółek FIO dał zarobić inwestorom aż 41,2%, Pioneer Małych i Średnich Spółek Rynku Polskiego 32%, a PKO Infrastruktury i Budownictwa 12,2%. Dużo słabsze wyniki osiągały fundusze inwestujące w akcje dużych spółek lub w obligacje, a straty nie powinny dziwić w przypadku funduszy surowcowych i rynków wschodzących. Dla przykładu Investor Gold Otwarty stracił w 2013 roku 34,6%, Idea Surowce Plus 17,7%, a Arka BZ WBK Akcji Tureckich 30,3%.
 

Małe zyski na lokatach i obligacjach

Obniżanie stóp procentowych przez NBP do poziomu 2,5% skutkowało w 2013 roku niską rentownością lokat bankowych i obligacji. Banki płaciły w tym roku za roczne depozyty średnio od 2,3 (w sierpniu 2013 r.) do 4,1% (w styczniu 2013). Trochę lepszy zysk można było zanotować na obligacjach skarbowych. Najbardziej popularne 10-latki przez większość roku były oprocentowane na 4%, 4-letnie zaś na poziomie 3,8%, 2-letnie natomiast jedynie na 3,2%.

Jakub Potocki, Lion's House
Bartosz Turek, Lion's Bank

Kontakt do działu analiz: dziennikarze@lionsbank.pl

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych.

Dodano: 2014-01-30 10:51:01

Przejdź do archiwum komentarzy



Komentarze użytkowników: - Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Możesz być pierwszym, który podzieli się swoimi spostrzeżeniami lub ciekawą informacją.

Dodaj komentarz: